Pies kanapowy

Czasem sobie tak myślę, że trochę jestem człowiekiem.

Zresztą słyszałem kiedyś, że mamusia mnie o to podejrzewa.

Mówi że jestem do nich bardzo podobny. Do nich, do mojej ludzkiej rodziny. Taki sam charakter.

No i jak im się przyjrzeć z bliska, to rzeczywiście jest w tym trochę racji.

Wieczory spędzamy podobnie. Ja się wyleguję przed telewizorem, oni siedzą niedaleko na kanapie.

Czasem sobie siadam tak jak oni.


Trochę mi co prawda niewygodnie, ale zauważyłem że oni się z tego cieszą, więc czasem tak sobie lubię z nimi posiedzieć. Mama zawsze pyta, czy podać mi kawki, ale myślę że to tylko taki żart, bo jeszcze nigdy mi tej kawki nie podała.


Za długo się na tej kanapie nie da wysiedzieć ...



...no chyba że uda mi się wtrynić do kogoś na pieszczochy, wtedy to zupełnie co innego!


Łebska rozmowa.

Mówić tak jak ludzie nie umiem.
.
Mamusia bardzo tego żałuje. Tatuś jej tłumaczy, że przecież kiedy im chcę powiedzieć coś ważnego, to szczekam.
.
A poza tym umiem wyrażać swoje uczucia przy pomocy ogona, uszu, oraz różnych min które do nich stroję.
.
To wszystko prawda. Ale mam jeszcze jeden niezawodny sposób. Mój wielki, czarny, kudłaty, psi łeb.
.
Wtryniam go tam, gdzie tylko mogę. I patrzę. Tylko patrzę. Ale za to jak!
.
Na mamusię, kiedy za długo siedzi przy laptopie...
.

.
Albo przy tych swoich błyszczących zabaweczkach ...
.


.
Na tatusia, kiedy patrzy wieczorem w telewizor, choć już przecież dawno nadeszłą moja spacerowa godzina...
.
.
Można by to nazwać wściubianiem nosa ...
.
.
Ale tak naprawdę liczy się spojrzenie...
.
.
A jak za długo śpią w sobotę, to wtedy moja głowa położona na ramieniu mamusi potrafi ważyć tyle co cały ja. Staram się jak mogę. I to działa!
.


To takie moje łebskie rozmowy z ludzmi ...



Ja jestem pies na zimę :)

Nie rozumiem, mamusiu, dlaczego nie lubisz zimy?...

Jest przecież wspaniale!

Cały świat wygląda o wiele ładniej...




Wszystko pachnie o wiele ciekawiej, co z tego że trochę głębiej trzeba szukać...


Ze śniegiem lepiej smakują nawet patyczki ...



W lesie można spotkać dziwnych facetów ...


Uwielbiam włazić pod zaśnieżone drzewa ...

Albo klapnąć sobie i ochłodzić portki...

Albo całkiem się rozłożyć i zakopać w śniegu ...




No dobra, tutaj tatuś mi trochę pomógł, bo akurat odśnieżał, a ja się rozłożyłem tuż obok...


Ale czyż ten śnieg nie jest rozkoszny ?...

Tylko szkoda, że zima jest tak rzadko, co nie? ...

Do psiego roku :)

Drodzy moi, jakie życzenia może Wam złożyć w Nowym Roku taki pies ja ?

Otóż są takie życzenia: chciałbym Wam wszystkim życzyć więcej miłości i życzliwości na co dzień.

Ja osobiście kocham cały świat i chciałbym zarazić Was choć troszkę tą miłością.

Kochajcie się i kochajcie nas!

Bo my Was kochamy bezwarunkowo. Calkiem i na zawsze.




Czego Wam życzy Wasz Aronek.



PS.
Specjalne noworoczne psie uściski ślę dla trzech dziewczynek z Kaszub :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...