Psie lato



Lato podobno się ma niedługo kończyć, to i dobrze, bo chyba niedługo przyjdzie zima, a ja zimę kocham całym sercem ...  Tylko csii, żeby mamusia nie usłyszała, ona jakoś nie może się do zimy przekonać...

Ale w sumie lato też jest niezłe, jeździmy sobie na różne wycieczki, do lasu i na łąki. Nieźle jest, choć bieganie w pojedynkę jest mniej ciekawe niż było do niedawna ...







Lubię hasać po łąkach, lubię też biegać sobie po lesie, choć tak naprawdę to nie puszczają mnie ze smyczy na długo. Podobno za bardzo przypominam dzikiego zwierza i rodzice boją się że jakiś myśliwy na mnie napadnie...

Myślę, że to raczej żart, ale tak na wszelki wypadek trzymam się ich zawsze blisko. W razie co, wytłumaczą temu panu że nie jestem aż tak dziki na jakiego wyglądam...






Och tak, lubię te wyprawy, lubię taki zmęczony i wyhasany wracać autem do domu, wiedząc, że zaraz sobie klapnę na chłodną podłogę w mojej kuchni i będę już mógł do wieczora spokojnie leżeć i śnić o kolacji ...

Widać, że jestem zadowolony, co nie ?


Mam psie-czucia ...

Ja coś tak czuję...

Psy też mają swoje psie-czucia, znaczy ten... przeczucia, nie myślcie sobie!

Ja coś tak czuję, że oni coś znowu szykują.

Niby nic nie mówią, przynajmniej przy mnie, tylko porozumiewawcze jakieś spojrzenia, a potem ochy i achy słyszę znad kompów.

Coś tam sobie oglądają.

A może kogoś?

A może moje smętnawe samotne życie się trochę zmieni?

Nic, to.
Poczekamy, zobaczymy. Czego jak czego, ale cierpliwości to mi nie brak. Mogę tak sobie leżeć i czekać godzinami aż życie pokaże o co chodzi.



Ale o co właściwie chodzi???





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...