Oby jakoś psie-leżeć i psie-czekać...


Straszne w tym roku upały. 

Nie mogę się doczekać końca lata, Mila chyba też.

No więc całymi dniami tak sobie leżymy i czekamy kiedy to lato się skończy...

Mila wykopała sobie w ogródku taki specjalny dołek do czekania...



Mamusia była trochę niezadowolona, bo tam podobno rosły jakieś roślinki, ale kto by się przejmował roślinkami, przecież jest ich jeszcze dużo dookoła...




Mnie się nie chce kopać, za gorąco...

Zwykle kładę się tam gdzie stałem i już.



Nie śmiejcie się z tego co mam na głowie!

Wiem że trochę głupio wyglądam. Jak lampa z abażurem. Jeszcze tylko brakuje żebym świecił.

Ale to nie jest abażur. To taki przeszkadzacz. 

Mamusia mi go założyła, żeby mi przeszkadzał w drapaniu się po głowie.

No i faktycznie, przeszkadza bardzo!

Naprawdę nie wiem czemu się nie mogę drapać, skoro mnie swędzi. 

Co to komu szkodzi?

Ten przeszkadzacz przeszkadza mi też w innych rzeczach: w jedzeniu i piciu, w chodzeniu po domu, wchodzeniu na schody i trafianiu w otwarte drzwi.

Bardzo skuteczny on jest, muszę przyznać.

Ehh, co za pieskie życie...


Ale, w gruncie rzeczy, nie przeszkadza mi wygodnie leżeć.

I czekać na ten koniec lata ...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...