Kochani moi, nie żegnamy się przecież tak całkiem. Wiem że będę z Wami zawsze, w Waszych sercach i wspomnieniach.
To były nasze wspólne, piękne i szczęśliwe lata.
A teraz, po drugiej stronie tęczy, będę mógł znów biegać po łąkach i lasach. Czekał tam na mnie mój dobry Przyjaciel Misio.
Teraz jesteśmy znów razem.


Aronku, kochany, dziękuję, że tak pięknie się pożegnałeś.
OdpowiedzUsuńŻal...
Aronku zaopiekuj się Orisą ona czeka razem z Misiem
OdpowiedzUsuńAronku, będę tęskniła. Ale wierzę że wszyscy tam na nas będziecie czekać.
OdpowiedzUsuńPrzytulam całą Twoją Rodzinkę.
Do zobaczenia piesku♥♥♥
OdpowiedzUsuńdlaczego tak szybko odchodzą?? żal :((
OdpowiedzUsuńDołączyłeś do mojej Luleczki i Szerci ♥
OdpowiedzUsuń:-(
OdpowiedzUsuńKudłaczu, byłeś wspaniałym psem !
OdpowiedzUsuńTam do Was dolaczy Sally, na pewno. do widzenia piesesczku!
OdpowiedzUsuńPrzecudne jest to tęczowe zdjęcie :))) Mam nadzieję że jest na nim właśnie to, czym teraz Aronek się zajmuje. Był pięknym psem i miał wspaniałe życie. Szkoda tylko że tak bardzo muszą cierpieć ci, których opuścił. Ściskam mocno, wiem co czujecie, akurat to samo przeżywam po Alturce.
OdpowiedzUsuńNo właśnie zgubiłam Twojego bloga i mojego ulubionego.
OdpowiedzUsuńTak mi przykro. Zdjęcie niesamowite istna pamiątka. Też mam takie przebłyski nad tymi co odchodziły.
Cieszę się z następnego przybytku. Jak to życie wystawia nas na próby.
Pozdrówki i pogłaskanki.