Zabrała ze sobą taki duży kocyk, ale nie pozwoliła nam się na nim położyć, tylko cały czas sama go trzymała i nim machała, albo się w niego zawijała.
A tatuś robił nam jak zwykle zdjęcia.
Mamusiu, czy naprawdę Ci tak zimno?
Co tam ona chowa za tym kocem?
Nic takiego tam nie widać ...
No i nie mówiłem, że nic tam nie było?..
Oho, chyba się coś mamusi w kocyku zaplątało...
A może jednak nam go rozłoży?..

Ehhh..., no i znowu go nie rozłożyła!
Czekamy, czekamy i ciągle nie ma się gdzie położyć...
Ja to się mogę i bez kocyka położyć, o tak!

No dobra, poleżymy sobie razem na trawce.
Ależ te Foto Psesje są męczące!...

























