Psie weekendy.

.
Dobrze wiem co to weekend :)
.
Weekendowe poranki są zupełnie inne od codziennych.
.
Na co dzień Mamusia wstaje pierwsza, schodzi na dół, krząta się tam cichutko, wiem wtedy że w ogóle nie warto się ruszać z miejsca. Śpię dalej i czekam na to aż Tatuś wstanie i wyprowadzi nas na siusiu. I wiem że zaraz sobie pójdą a przed nami długie czekanie na ich powrót.
.
Ale kiedy rano długo się nie ruszają z łóżka, to już wiem że nadszedł weekend!

.
Przychodzę wtedy do Mamusi, kładę łeb tuż koło jej twarzy i mówię nieśmiało: no, może już byście się ruszyli?
.
Mamusia ma na to swoje sposoby, nakrywa się na przykład cała kołdrą, albo odwraca na drugi bok, wtedy idę do Tatusia i próbuję się z nim dogadać. Czasem niestety muszę uzbroić się w cierpliwość i trochę jeszcze poczekać. Ale i tak jestem szczęśliwy, bo wiem że właśnie zaczął się weekend i będziemy cały dzień razem.

.
A kiedy już rodzinka wstanie, to ja tylko czekam na oznaki, że przed nami weekendowa wycieczka!
.
Uwielbiam te wycieczki!
.
Najpierw pakujemy się wszyscy do samochodu. Znaczy oni nas pakują do naszego przedziału z tyłu, a potem siadają sobie osobno, z przodu. Całe szczęście bo w tym naszym przedziale trochę ciasno, pewnie by się nie zmieścili.

.


.
My jakoś się od biedy się mieścimy, ale nie jest łatwo. Szczególnie jak Misiek się rozpycha. Energia go roznosi i czasem muszę na niego warknąć, żeby się uspokoił i przestał wiercić, ale generalnie to zaciskam jednak zęby, bo wiem że podróż nie będzie długa, a w nagrodę ...

.

Ehhh, ze wszystkich zapachów na świecie, najpiękniejszy jest zapach wolności ...
.

Nie ma to jak sobie we dwójkę pobiegać ...
Z Miśka jest nawet niezły kompan, razem biegamy jak szaleni, wynajdujemy sobie różne fajne zapaszki, no i w ogóle fajnie jest!
.
Co prawda potem nieźle jesteśmy zmachani, ale na szczęście można sobie przecież też poleżeć.


Ehhh, kocham te weekendy!!!

4 komentarze:

  1. hej, Aron, ale Wam fajnie, ze tak w dwojke brykacie na tej przestrzeni!
    Ja tez od jakiegos czasu mam swoj kat w bagazniku, juz przywyklem, faktycznie tam jest jakos wiecej miejsca, choc tylek lezy na twardym;-)
    Wiesz, u mnie wykazali sie sprytem i sypialnia jest zamykana! Ponoc to jest niewlasciwe zachowanie, jak o 5 rano tam wchodze i zaczynam mlaskac albo sie lizac tu i owdzie.
    widze, ze juz z Miskiem niezla komitywa;-)))
    usciski psie przesylam, to ja Enzo podczepiony pod konto mojej Pani;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne miśki:-) Weekendy powinny zdarzać się częściej, prawda? Pomyśleliście już o dokupieniu dużej posiadłości dla nich?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te psie pyski pełne wiatru i szczęścia :):):)
    Nasze suczki pola mają wokół, ale za to wyprawa do " pachnącego " miasta, to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aron a jak tam u Was, pada? bo zazielenilo sie na pewno juz od tego ostatniego wpisu/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...