7.07.2022

Psi maluszek


Od pamiętnego kwietniowego spaceru minęło już sporo czasu i wierzcie mi: nasze dość spokojne życie uległo całkowitej zmianie! Małej Vidzie (nazywanej dość nieopatrznie przez Mamusię La Vida Loca, co po hiszpańsku znaczy ni mniej ni więcej tylko "szalone życie") udało się wywrócić je do góry nogami. W przenośni, oraz dosłownie. Ale o tym jeszcze opowiem...

Okazało się poza tym że ta mała Vida nie jest aż taka mała!


Pierwszego dnia została od razu uroczyście zważona na kuchennej wadze i okazało się że tej małej Vidy jest aż pół kilo! No ja wiem, że to nie jest strasznie znów dużo, ale podobno jak na szczeniaka to całkiem spora waga.

Tą wagą zresztą rodzice strasznie się wciąż interesowali, mała była ważona rano i wieczorem, a nawet na lodówce zawisł taki rejestr!


Jak widać "maleństwo" rosło jak na drożdżach, rosło i rosło, aż w końcu mamusia się z  tym ważeniem poddała. Właściwie to nie wiem czy dlatego że miejsce na kartce się skończyło, czy dlatego że waga kuchenna nie chciała już współpracować z ciężarem powyżej dwóch i pół kilo. A poza tym Vida też nie bardzo chciała współpracować przy ważeniu: wierciła się i uciekała z wagi. Nie pomogło nawet wkładanie jej do pudełka, bo ciągle z tego pudełka wyłaziła!







Czytając różne internetowe tabelki, mamusia zapowiedziała że będzie z Vidy duży pies. Być może nawet większy od Arii, czyli jej własnej mamy! Zabawne, nie ?

No bo tak naprawdę, jak się zastanowić, to Vidzia zupełnie nie jest podobna do swojej mamy. Pewnie jest bardziej podobna do taty, w każdym razie tak możemy sobie myśleć.

Tak czy siak, słodki był z niej maluszek, a co wyrośnie to się zobaczy!




No właśnie, wiecie co mówi mamusia? Nasza mamusia, nie Vidy mamusia.
Otóż nasza mamusia mówi, że Vida jest taka czarna, bo to Bohunek do nas wrócił w jej postaci.

Że tak jak ludzkie dusze wracają na ziemię w innym ciele, tak samo i psie dusze tak robią.

No i że właśnie Vida ma w sobie duszę naszego kochanego Bohunka, bo do nas tęsknił i postanowił do nas wrócić.

Mnie się ta myśl bardzo podoba... A Wam ?


11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Co nie? Ogromny słodziak! ;)
      pozdrawiamy!
      To ja, Mila :)

      Usuń
    2. Wy Lwowi na taki malentki skiły bałakali,ży su słudziutki jak sok,czykuliada i mniód.Tylku jak tyn Wasz Tatuńciu-jak by si ni rachuwału-Samic ud Alfy daji rady sam jedyn bidułacha w tym pełnych kubitów tuwarzystwi-a?Ta zahaukaju jegu jak nic!Ciuma Waszy Kuchany Pyszczydła....Wasz Labek Irys

      Usuń
    3. A Ty się Irysku tak nie zamartwiaj, bo tatuś szczęśliwy bardzo! Taki babiniec i wszystkie w niego zapatrzone... :)
      Fajnie że tu do nas zaglądasz!
      To ja, Mila :)

      Usuń
  2. Też pomyślałam o Bohunie jak zobaczyłam jej futerko, ale żeby płać zmienił przy powrocie ... hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno dla niepoznaki... Chyba zresztą dusza płci nie posiada. Tak przynajniej mówi mamusia.
      To ja, Mila :)

      Usuń
  3. Bohun pod postacią Vidy... 🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to takie nasze domysły są, ale jak ciepło się robi na sercu, kiedy się o tym pomyśli...
      To ja, Mila :)

      Usuń
  4. Ciumam Was "pu skiłuwemu" Kuchani!Już jezdy!Jezdy!Troszka mie ni byłubu żym hulał z moju pańciu pu Przymyślu...Joj tam tyż klawy sliły haukaju ali TAAAKICH jak Wasza Grand Banda-tu ni ma !Ni byłu i ni bedzi!(Naj kity udwali jak choć troszka brecham).Cu by ja ni zaponiał ud herbuwegu Nidżwiadka z Przymyśla puzdruwieństwa si gla Was gibyruju!Ali cu ja si z moju pańciu tyj lwoskij i przymyskij bałakowyj mowy nasłuchał-tu naszy!!!Ta naj ja w chawirzy ni nucuji-jesli choć troszka brecham.Ta joj Kuchani! Wasz labek Irys

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...