Psia-psiółka :)

Psich znajomych mamy wielu. Ale na ogół widzimy się przez płoty i parkany przy okazji codziennych naszych spacerków. Parę rzuconych naprędce słów, czasem krótkie wąchnięcie na "co słychać" i to tyle.

Są też tacy których wolimy omijać z daleka, nie wiem czemu mają nam za złe że jesteśmy tacy duzi i czarni. A może to że sobie chodzimy na spacery, a oni wciąż zamknięci na podwórku, pewnie im tam nudno i smutno, potrafię to zrozumieć.

Mamy też z Miśkiem prawdziwą psia-psiółkę. Nazywa się Mika i mieszka niedaleko nas. Odwiedzamy się często przez płoty, a czasem nawet uda nam się spotkać na ulicy :)










Bardzo się z Miką lubimy. To przemiła sunia. Zawsze się bardzo cieszy na nasz widok, ale jednak mam wrażenie że trzyma jakiś taki dystans ...


Mama mówi że ona się po prostu trochę boi żeby jej któryś z nas nie nadepnął...












3 komentarze:

  1. ostatnia fotka jest najlepsza. doopiero na niej widac jacy duzi jestescie! glaski dla wszystkich na footce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nadepnął...??? raczej zjadł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Enzo tez ma takiego drobnego kolege, ktory nazywa sie...Enzo! maly, wesoly piesek i o dziwo swietnie sie razem bawia, chociaz nasz Enzo przy tym malym to wielkolud;-)))
    prawdziwa przyjazn przeciez nie zna granic;-)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...