Misiaku, znałam Cię osobiście, wyspacerowałam się z Tobą nie raz... nie mogę uwierzyć :(
Nosiliśmy się dłuższy czas z zamiarem odwiedzenia Twojej Kochanej Rodzinki... niestety los nam nie dał się ponownie spotkać :(
Biegaj kochany po zielonych łąkach! Mamcia z Tatkiem byli przy Tobie i pomogli Ci przejść przez Tęczowy Most. Bardzo Cię wszyscy kochają. Pamiętaj, żeby na nich czekać i przywitać tak jak tylko Ty potrafisz!
Aneczko, ściskam Cię mocno... Wam na pewno ciężej niż mnie... Los jest niesprawiedliwy...
... nic mądrego nie przychodzi mi do głowy, aby Wam napisać... Mogę tylko powiedzieć, że już nie raz przez to przechodziłam i nie sposób opowiedzieć co się czuje. Twoje psy to moje ulubione psy, chociaż nigdy takich nie miałam. Pozdrawiam współczując.
zmieniam podpis autora , bo ten powyżej nic Wam pewnie nie mówi.
Dawno mnie tu nie było, a tu takie smutne wieści! Bardzo, bardzo mi przykro. Aronku, czujesz się samotny? Kiedyś wszyscy spotkamy się z tymi co musieli odejść wcześniej, ale narazie tak bardzo się tęskni! Trzymajcie się. Ela /od Altury i Tymka/
smutno nam siostra.
OdpowiedzUsuńNa pewno się kiedyś wszyscy spotkamy .
OdpowiedzUsuńWierzę w to bo inaczej bym oszalała
Nic mądrego nie da się napisać, gdy umiera pies.W każdym razie mogę Wam przysiąc, ze One na nas czekają. Sciskam Was mocno, Ciebie Aronku najmocniej
OdpowiedzUsuńdo zobaczenia za teczowym mostem misiu!
OdpowiedzUsuńMisiaku, znałam Cię osobiście, wyspacerowałam się z Tobą nie raz... nie mogę uwierzyć :(
OdpowiedzUsuńNosiliśmy się dłuższy czas z zamiarem odwiedzenia Twojej Kochanej Rodzinki... niestety los nam nie dał się ponownie spotkać :(
Biegaj kochany po zielonych łąkach! Mamcia z Tatkiem byli przy Tobie i pomogli Ci przejść przez Tęczowy Most. Bardzo Cię wszyscy kochają. Pamiętaj, żeby na nich czekać i przywitać tak jak tylko Ty potrafisz!
Aneczko, ściskam Cię mocno... Wam na pewno ciężej niż mnie... Los jest niesprawiedliwy...
Dragonku vel Misiu ... [*]
... nic mądrego nie przychodzi mi do głowy, aby Wam napisać... Mogę tylko powiedzieć, że już nie raz przez to przechodziłam i nie sposób opowiedzieć co się czuje. Twoje psy to moje ulubione psy, chociaż nigdy takich nie miałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam współczując.
...
OdpowiedzUsuńjak to..to niemozliwe:-((((((
OdpowiedzUsuńAron sciskam Cie mocno i Twoich Panstwa, dopiero co Misia witalismy..smutno mi bardzo
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńzmieniam podpis autora , bo ten powyżej nic Wam pewnie nie mówi.
UsuńDawno mnie tu nie było, a tu takie smutne wieści!
Bardzo, bardzo mi przykro. Aronku, czujesz się samotny?
Kiedyś wszyscy spotkamy się z tymi co musieli odejść wcześniej, ale narazie tak bardzo się tęskni! Trzymajcie się.
Ela /od Altury i Tymka/