Na dźwięk słowa "spacerek" zawsze się bardzo cieszymy.
A w weekend cieszymy się podwójnie, bo najczęściej są to wyprawy do lasu.
Ostatnio też byliśmy na takiej wyprawie.
Nabiegaliśmy się z Milką za wszystkie czasy...
Czasem zwiedzaliśmy razem
a czasem każde z nas szło w swoją stronę...
Mila lubi się wylegiwać na trawie
i lubi też się w niej tarzać
A ja raczej wolę zwiedzać różne chaszcze
ale najczęściej stoję i czekam na nią, aż sie wyleży i znów będziemy mogli dalej razem zwiedzać.












Spacerki w lesie Lesio tez lubi najbardziej:)
OdpowiedzUsuńPozdrów od nas Lesia koniecznie :)
UsuńTo ja, Aron :)
To fakt Aronku że fajnie jest być psim włóczęgą.
OdpowiedzUsuńA jak się ma jeszcze takie piękne tereny do spacerowania to przyjemność podwójna.
Ważne jest też żeby pilnować Mamusi i Tatusia.
No bo wiadomo mogą się biedni w tym lesie zgubić.
Pozdrawiamy.
Bunia z rodzinką.
No pilnujemy ich, pilnujemy, bo biedaki nie potrafią tak szybko biegać po lesie...
UsuńPozdrawiamy całą gromadkę!
To ja, Aron :)
to już widzę, że nowofunland :D
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś, 13 najfajniejszych lat z nim spędziłam. To była wielka przygoda, wyrzeczenie i niezapomniane chwile.
Buziak w czarny nos Arona i Mili oczywiście też! :) Bo berneńskie psy to też jedna z moich ulubionych ras :))
A pewnie, że jestem nowofundlandem, można też na mnie mówić niuf :) Dziękuję za wizytę! I Milka też się cieszy! Pozdrawiamy
UsuńAron i Mila