Zimowe szaleństwa


Obie z Fibcią uwielbiamy zimowe spacery. 

Właściwie uwielbiamy wszystkie spacery, ale ponieważ teraz jest zima, to uwielbiamy zimowe :)


Wspólne chodzenie po lesie jest fajne, ale trochę nudne. 

Trochę więc próbowałyśmy się pobawić...


ale że Fibi jeszcze chodzi na sznurku, zabawa bywa raczej trudna...


Co to za ganianie, kiedy jedna z nas jest przywiązana ciągle do mamusi!


Dziś wreszcie tatuś postanowił puścić Fibcię na chwilkę, żeby mogła sobie ze mną pohasać. 


Nie trwało to długo, ale zupełnie nam wystarczyło!


Ganiałyśmy się jak szalone!!!


Zawsze myślałam, że to ja szybko biegam...


Tak mówił mi Aronek: "Mila, no i po co ty tak szybko biegasz?!..."

Dopiero by się Aronek zdziwił, gdyby poznał Fibi i zobaczył jej dzisiejsze sprinty po lesie...


Mamusia powiedziała, że Fibi ma wmontowany w pupę odrzutowy motorek...


... ale ja myślę, że ona tak tylko żartuje, prawda?


A na koniec spaceru próbowałyśmy sobie zrobić zdjęcie, ale jakoś nie mogłyśmy się dogadać, w którą stronę mamy patrzeć...


 No ale fotka jest :D

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie może polatać z moją Tuberozą, ale by się działo.
    Na jednym zdjęciu Fibi wygląda jak kaczuszka, na innym jak króliczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak naprawdę to przecież owieczka...
      To ja, Mila :)

      Usuń
  2. 3941 to chyba samo szczęście jest :) (ze bez sznurka, ma się rozumieć)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie bez sznurka ma inny wymiar :)
      To ja, Mila :)

      Usuń
  3. Mila - Mamusia ma racje. Z tym motorkiem.
    Musicie Mamusie poprosic zeby Was wziela na wakacje nad morze...TAM to dopiero mozna ganiac! i przekopywac sie do Australii i gonic fale i....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,naprawdę? Muszę się przyjrzeć, gdzie on jest schowany... A nad morze może nas kiedyś weźmie, tak mówiła.
      To ja, Mila :)

      Usuń
  4. Obydwie jesteście takie piękne, rozbrykane i wesołe. Miluniu ten motorek w pupie Fibi jest z racji tego, że ona jest mniejsza, a wiesz ile musiała nabiegać się za owieczkami?
    Buziaki dla was od malutkiej /przy was/ Bezy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widać, naprawdę ma dużo sił. Musiała się po tych górach nahasać! Ja niby też jestem pasterska, ale jakoś za nią nie nadążam ...
      Odbuziakowujemy!
      To ja, Mila :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...