Nasza psia gromadka ma się bardzo dobrze.
Okazuje się, że we trójkę jest jeszcze weselej niż we dwójkę!
Żyje nam się razem bardzo dobrze i ... bardzo wygodnie.
Zobaczcie tylko, jak sobie wygodnie spędzamy nasz psi wolny czas :)
Najczęściej wpadamy do salonu razem z rodzicami i każde z nas sadowi się, gdzie mu się uda. Na szczęście miejsca do siedzenia jest sporo i w sumie każdemu się gdzieś udaje.
My z Fibcią najczęściej okupujemy fotele i kanapy. Tam jest najwygodniej.
Kto pierwszy ten lepszy. Czasem nam trochę ciasnawo, ale to nie szkodzi!
A najwygodniejsze miejsca są oczywiście tuż obok mamusi ...
Zrozumiał to też Bohun i kiedyś, gdy się trochę za bardzo grzebałyśmy, to on pierwszy usadowił się koło mamusi!
Jak widać, bardzo się z tego cieszył, mamusia zresztą chyba też :)
Mamusia mówi, że to znaczy, że się już u nas całkiem zadomowił, a o to właśnie chodzi, żeby poczuł się u nas wygodnie i żeby wiedział, że to jest też jego dom.
No, ja myślę, że tak się właśnie Bohun już czuje, bo niedawno nawet nakryłam go, jak wskoczył na kanapę u mamusi w pokoju i się na niej zdrzemnął...
Musiał się poczuć bardzo wygodnie!
Tylko chyba nie umiał się sam przykryć mamusi kocykiem, bo strasznie go rozkopał...
Mamy prawdziwy dom z wygodami, co nie?





















































