Pies kanapowy

Czasem sobie tak myślę, że trochę jestem człowiekiem.

Zresztą słyszałem kiedyś, że mamusia mnie o to podejrzewa.

Mówi że jestem do nich bardzo podobny. Do nich, do mojej ludzkiej rodziny. Taki sam charakter.

No i jak im się przyjrzeć z bliska, to rzeczywiście jest w tym trochę racji.

Wieczory spędzamy podobnie. Ja się wyleguję przed telewizorem, oni siedzą niedaleko na kanapie.

Czasem sobie siadam tak jak oni.


Trochę mi co prawda niewygodnie, ale zauważyłem że oni się z tego cieszą, więc czasem tak sobie lubię z nimi posiedzieć. Mama zawsze pyta, czy podać mi kawki, ale myślę że to tylko taki żart, bo jeszcze nigdy mi tej kawki nie podała.


Za długo się na tej kanapie nie da wysiedzieć ...



...no chyba że uda mi się wtrynić do kogoś na pieszczochy, wtedy to zupełnie co innego!


2 komentarze:

  1. zamiast kawy popros o jakis kieliszek koniaku;-)))
    ja na kanapy nie moge wlazic, ale klade sie obok i ze swoja Pania i Panem tez ogladam czesto filmy sensacyjne, przyrodnicze czy sportowe widowiska;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ty mi Aronku mojego Bosia przypominasz. Co prawda wiedział, że kanapa nie dla niego to mi łeb na poduszce kładł jak spałam, morda ukochana. Kiedyś rozsiadł się w fotelu, musiałam najpierw wyjść z pokoju (haha udałam, że nie widziałam), wyśmiać się i wrócić po pół godzinie. Niestety nie pomogło bo i tak nie potrafiłam zrobić groźnej i stanowczej miny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...