Psie drzemki



W moim dawnym życiu spałam... nie, tak naprawdę to już nie pamiętam gdzie spałam. 

W każdym razie aż do niedawna nie wiedziałam do czego służy KANAPA ...
Odkryłam to dopiero tutaj, w moim prawdziwym domu.

Nie macie pojęcia jaka to wspaniała rzecz, taka kanapa!  Ja też nie miałam.

Ale już teraz WIEM!




Uwielbiam drzemać na kanapie, najbardziej to z moją mamusią, ale bez niej też jest fajnie się tak wylegiwać.


Często wieczorami ucinamy sobie z Aronkiem psią drzemkę. To znaczy ja drzemię na kanapie, a on obok...



Aron mówi, że mu niewygodnie i za gorąco. Ale ja myślę, że ta kanapa jest po prostu na niego za mała... 

A ja się mieszczę w sam raz. 

Mamusia się śmieje, skąd ja wiem do czego służy poduszka:


No przecież mam oczy, to wiem jak ludzie sobie śpią!

I nawet wiem do czego służy kocyk:



Och, jaka miła ta drzemka...

Nie, no nie zawsze przecież tak się wyleguję. 
Najczęściej jednak drzemię, tak jak Aron, na psich kołderkach, których mamy w domu całe mnóstwo.

Jak widać, dla Aronka też niektóre są za małe:


No ale, jakoś tam się w końcu można wygodnie ułożyć i dalej razem sobie drzemać...





3 komentarze:

  1. Uwielbiam rozpuszczone psy wylegujące się na kanapach :) Zwłaszcza te które mają za sobą nie najlepsze życie . Korzystajcie z Aronem ile się da . Tylko nie przekopujcie tego biednego ogrodu .

    OdpowiedzUsuń
  2. Aron pewnie tez pokochalby kanape gdyby byla odpowiednio szeroka. legowiska sa kochane, ale kanapa zawsze jest the best!!!
    Enzo

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...