Psie lato trwa.
Najbardziej lubimy psie letnie spacery. Oboje się z nich bardzo cieszymy.
Oboje z Milą kochamy te letnie wyprawy na łąki i do lasu. Ale mamy trochę inny styl zwiedzania.
Ja sobie chodzę i zwiedzam teren, a Milka głównie biega.
Ona potem leży i ledwo dyszy, a ja mam cały czas dużo sił na dalsze zwiedzanie...
Bo najbardziej to ja lubię zwiedzać trawy i krzaki. Mamusia nazywa to łażeniem po chaszczach.
No co ja poradzę, że tam jest najciekawiej...
Czasem wyniosę sobie jakąś pamiątkę...
A potem idę sobie pozwiedzać dalej.
Czasem się na coś zapatrzę i na chwilę zamyślę ...
Co mówisz, mamusiu?
A co tak strasznie tupie?..

Aaaa, to tylko Milka ...
No dobra, idę zwiedzać dalej ...











:)) Bombowa pamiątka :)
OdpowiedzUsuńPrawda? :)
UsuńTo ja, Aron.
Ale fajne miejsca na spacer! Tylko nie zlapcie kleszczy jakichs. czy futro macie za geste na to swinstwo?
OdpowiedzUsuńNo czasem się trafi i owszem, ale póki co frontline górą!
UsuńTo ja, Aron :)
Pięknie tam u Was.
OdpowiedzUsuńAronku powiedz Mamusi że chodzenie po chaszczach podobno jest dla niektórych bardzo przyjemne( wiem bo mój Benuś też tak lubi).
Milka to wygląda jak torpeda.
Pozdrawiamy Was serdecznie.