Dopiero co było lato, jesień, potem miała przyjść zima i... jakoś jej nie zauważyłem...
Chyba jestem strasznym śpiochem, przespałem zimę, czy jak?
Mam nowy materacyk, w kuchni, moim ulubionym miejscu w domu. Jak już się na nim położę, to chrapię na całego...
Milka się czasem lekko dąsa, że zajmuję cały materac.
No ale ona ma przecież swoje kanapy.
Ja tam nie mam do niej pretensji, że wyleguje się na poduchach, a robi to bezustannie!
Wierzę, że dobrze się śpi na poduszce, a czy pod poduszką też?
Chyba oboje przespaliśmy tę zimę!






To jest na pewno najlepsze lekarstwo na zime!!
OdpowiedzUsuńMamusia też tak mówi. I mówi, że chętnie by ze mną się tak przespała, tylko materac za mały...
UsuńTo ja , Aron :)
faktycznie mocno musieliscie spac:-) na szczescie zima juz mija, pewnie niebawem w Waszym ogrodzie cos sie tez bedzie dzialo!, pozdrawiam, Enzo
OdpowiedzUsuńNo, to prawda. nie mogę się doczekać aż urosną chaszcze, przez które będę się mógł przedzierać ...
UsuńI ja Cię pozdrawiam, Enzo!
To ja,. Aron :)
Oj też mogłabym przespać zimę. Zadowalają mnie tylko zdjęcia zimy.
OdpowiedzUsuńPogłaskanki dla "maluchów".
Bardzo dziękujemy :)
UsuńWiosną Mamusia posadzi kwiatki, cebulki, warzywka, oj będziesz miał znowu dużo roboty, żeby to wszystko starannie wykopać :0
OdpowiedzUsuń