W ostatnią sobotę i do naszego ogródka przyszła wreszcie wiosna!
Była bardzo kolorowa...
i bardzo ładnie pachniała...
Nie mogłem się oderwać od tego zapachu...
No co, przecież nic takiego nie robię, tylko kwiatki wącham...
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego Mamusia się śmiała i powiedziała, że prawdziwy byczek Fernando ze mnie...
Ja po prostu jestem wrażliwy na piękno i tyle :)





Pięęęknyyy!! Byczek prawdziwy :)))
OdpowiedzUsuńa tak naprawdę przecież jestem psem ...
UsuńPozdrawiam!
To ja, Aron :)
Niezle miny Aron:-)))))))))) tylko potem nie podlewaj tych kwiatow za mocno, wiesz co mam na mysli;-)
OdpowiedzUsuńEnzo;-)
Nieee, no przecież by uschły, trochę muszę podlewać ;)
UsuńPrzybij łapkę, Enzo!
To ja, Aron :)
Aron ma twarz niedźwiadka,cudny jest.
OdpowiedzUsuńNiedźwiadków czarnych chyba nie ma?
UsuńPozdrawiam cioteczkę i chrzestną Mamusię!
To ja, Aron :)
Juz dwa razy zeżarło mi komentarz:( Pięknie Ci Aronku w kwiatkach:)
OdpowiedzUsuńO, bardzo dziękuję :) Pozdrów ode mnie Lesia!
UsuńTo ja, Aron :)
a moze by tak wianuszek z kwiatkow na sliczna glowke? :)
OdpowiedzUsuńObawiam się, że z tych kwiatków nie wolno...
UsuńTo ja, Aron :)
Mój Miłek ma takie same zainteresowania, trudno go wygonić z balkonu.
OdpowiedzUsuń