Babskie szmatki


Razem z Milą pojawiły się w naszym domu pewne nowe ...hm... standardy...

Najpierw kupili jej zamiast obroży, śliczne czerwone szelki. Podobno dlatego, że Milka strasznie leci przed siebie,  zamiast normalnie chodzić, no i obroża jej się w szyję wpija za mocno. No i podobno w szelkach się nie da tak ciągnąć. Hmmm, no nie wiem...




Strasznie się Milka z tych szelek ucieszyła i na spacerach dumnie pokazywała mi swoje nowe ubranko. Udawałem że niczego nie widzę, choć, nie powiem, całkiem całkiem te szeleczki mi się spodobały. Może szepnę Mamusi słówko i też sobie takie sprawię ? Tylko nie wiem czy w czerwonych nie wyglądałbym jak panienka... Hm, nad kolorem jeszcze się zastanowię ...


No a potem pojawiła się jakaś dziwna część garderoby, takiej to akurat ani myślę sobie zamawiać. To chyba okropnie babski fatałaszek. Mamusia mówi na to: pończoszki ...

Przerobiła je mamusia Milce z dziecięcych rajstopek, bo ponoć Mila ma problemy z łokciami i nie powinna kłaść się na twardym. No a że psa ciężko zmusić żeby nie kładł się tam gdzie akurat ma ochotę (wiem coś o tym hehehe), no to wymyśliła mamusia pończoszki, które Milusine łokcie mają chronić przed mikrourazami. 

Mila chętnie te pończoszki nosi, choć mi się wydaje, że wygląda jakoś tak... dziwnie ...




A niedawno jedna pani podarowała Milce jeszcze jeden ciuszek: takie specjalne grube ochraniacze na te jej łokcie.

No, teraz to ona wygląda całkiem fajnie! Jak hokeista! Tych ochraniaczy to jej nawet trochę zazdroszczę. Fajne są. Zobaczcie jak  się w nich pięknie prezentuje!



Jakby tego było mało, Mamusia postanowiła uszyć Milce dużo poduszek, żeby nie kładła się ciągle na podłodze. No bo Mila, tak jak zresztą i ja, woli położyć się na twardym i chłodnym, a nie na miękkim posłaniu. No, chyba że by to miała być kanapa, ale jakoś na to rodzice jeszcze nie wpadli ...

No więc mamusia wierzy, że jak porozkłada w różnych miejscach w domu dużo poduszek, to będzie większe prawdopodobieństwo że się Mila położy na poduszce a nie obok. No nie wiem, ja tu miałbym pewne wątpliwości, ale nic nie mówię...

Kiedy mamusia szyła, to Mila jej bardzo pomagała



No a kiedy pierwsza poducha była już gotowa, to faktycznie od razu pobiegła się na niej położyć!


No nie ukrywam, że jak tylko wstała, to ja też się przymierzyłem i okazało się że jest dobra też i dla mnie...


Może i ja się czasem skuszę, skoro tych poduszek ma być tak dużo?...


3 komentarze:

  1. Miluchna, ale z Ciebie drobinka przy Aronku :-)))
    Mamusia o Ciebie bardzo dba... widzę, że taka już Jej przypadłość hi hi

    Pewnie się szybko zaklimatyzowałaś, tak jak nasz Misio... Trafiłaś najlepiej jak mogłaś!!!

    Aronku, zazdroszczę Ci TAKIEJ siostry!

    buziaczki dla wszystkich,
    Agucha
    --------------------------------------

    Ps. Podkradłam profil ciotki Aguchy coby troszkę prywaty zasiać...

    Mam do Was maleńką prośbę.
    Jako, że też jesteście ogoniatymi skarbami - macie swoje chody i sposoby - zaglądnijcie do mnie i oddajcie głosik na moje konkursowe zdjęcie. Głosowanie trwa tylko 5 dni i kończy się 5 października o godz. 23.

    LINK:

    http://www.petsupplies.pl/dachowiec-miesiaca.html?pID=761

    Walczę o 10kg karmy i kontenerek, w którym mogłabym podróżować na częste wizyty do weta...

    Ciotka Agucha mnie przygarnęła na tymczas, po tym jak sama się wprosiłam z resztą... chcę jej troszkę pomóc.

    Szturcham noskiem - kota Adele

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóżniłam się na głosowanie, szkoda, nie wiedziałam.
    Prześliczna jest ta Milka. I świetnie pasuje do Aronka, pięknie wyglądają razem!! Wszystkiego najlepszego psiaczki!!
    Ela (od Alturki)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tu rudolf z pasterze.pl /FiFi/.
    Serdecznie gratuluję poczucia humoru i wątku, na który chętnie zaglądam, aby z uśmiechem na ustach poczytać co słychać u Arona i Mili :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...