Podobno są też mysikróliki. Nie znam. Mila ma psi-królika.
Przywiozła go ze sobą i uwielbia się z nim bawić.
On ucieka a ona go goni.
Albo udają że ktoś ich goni a ona go ratuje.
Wczoraj tak ganiali i ganiali ...
Nawet udało jej się namówić do gonitwy Jasia.
Próbował ich złapać, ale nic z tego!...
No a ja, cóż ...
Ja sobie tak leżę i myślę...
Niech się Mila wyszaleje, niech sobie pogania z tym swoim psi-królikiem.
Ja mam kogutka i on na szczęście mi nie ucieka. Tak sobie razem leżymy i myślimy...
i tak jest o wieeele lepiej ...














Aron, ale masz "laskę" w ogródku :)
OdpowiedzUsuń