O, psia kość ...

No to już wiem co to była za niespodzianka ...

Wyszliśmy sobie dziś z Tatusiem na spacer, aż tu nagle podchodzi do nas mały czarny kudłacz,
o taki:



Przywitaliśmy się jak dwa kumple, powąchaliśmy się tu i tam ...




Połaziliśmy trochę razem po skwerku, a potem się nagle okazało, że on wraca w tę samą stronę co my...

No i tak krok za krokiem, wrócił z nami do domu i został!!!



Nawet i fajny jest ten kumpel. Na imię ma Dragon. Można też mówić do niego Misiak.

Jak na niufka to strasznie jest ruchliwy i wszędzie go pełno. I aż nie chce mi się wierzyć że jest ode mnie o rok starszy, bo wygląda jak mój młodszy brat.

Biega za wszystkimi, zagląda w każdy kącik, a nawet do mojej prywatnej michy ...

No ja nie wiem co to właściwie ma znaczyć.
.
Że od dziś jest nas kilerów dwóch?
.
Mamusia co prawda mówiła coś wczoraj o końcu mojego jedynactwa,
hmm... ale żeby to aż tak na poważnie było ???
.
Mamusia mówi żebym nie wpadał w psią depresję, bo na pewno się niedługo pokochamy...
Hmmmm........
.
Chyba będę musiał się z tym problemem przespać ...
.
.




7 komentarzy:

  1. buahaha, a ja myślałam, że to Aronek ma adhd ze szczęścia, a tu niespodzianka ... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteście szaleni :)Ale do naszego szaleństwa brakuje Wam jeszcze jednego psa:) My przygarnęliśmy z pseudohodowli dwie psice-mamę - dożka kanaryjskiego i córeczkę -tatusiem jest bullmastiff. A mamy też rottweilerkę .

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, widzę podwójnie. Pewnie to ten pączek z ajerkoniakiem w środku ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. może wolisz koleżankę,ale istnieje prawdopodobieństwo znoszenia babskich humorków i zostania pantoflarzem :D
    kolega fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aron, to wspaniale! zazdroszcze Ci, ze bedziesz mial towarzysza, jeszcze docenisz niespodzianke;-)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...